Polski rynek elementów złącznych zyskuje na znaczeniu w Europie z każdym kolejnym rokiem. Wysiłek setek przedsiębiorców i tysięcy ich pracowników składa się na niebywały sukces i wzrost eksportu, jakiego mogłyby pozazdrościć wszystkie branże przemysłowe. A to dopiero początek.

fot. Istock

Polski rynek elementów złącznych zyskuje na znaczeniu w Europie z każdym kolejnym rokiem. Wysiłek setek przedsiębiorców i tysięcy ich pracowników składa się na niebywały sukces i wzrost eksportu, jakiego mogłyby pozazdrościć wszystkie branże przemysłowe. A to dopiero początek.

Gdy konkurencja na krajowym rynku robi się coraz większa, warto rozejrzeć się dookoła i tam poszukać swojej szansy. W ciągu ostatnich 15 lat wzrost eksportu elementów złącznych z Polski był ponad pięciokrotny. Czy można wystawić lepszą laurkę dla naszej branży?

Eksportu coraz więcej i więcej

1 maja 2004 r. Polska weszła w skład strefy wolnego handlu w ramach członkostwa w Unii Europejskiej. Warto o tym pamiętać, bo Europejska Wspólnota Węgla i Stali (organizacja, która po przekształceniach w Europejską Wspólnotę Gospodarczą zamieniła się w 1991 r. we wspólnotę nazywaną dziś Unią Europejską) powstała po to, by zapobiegać wojnom handlowym pomiędzy jej członkami. Początkowo do nadzoru wytypowano tylko węgiel, stal i żelazo, ale z czasem rozszerzono go na wszystkie produkty. Dużo się mówi o tym, ile Polska zyskała dzięki członkostwu w Unii Europejskiej, ale wciąż za małą uwagę przywiązuje się do uczestnictwa w wolnym handlu. Dziś wydaje się oczywiste, że wysyłka towaru do Niemiec czy Holandii odbywa się na podstawie zwykłej faktury, ale przed 2004 rokiem było to bardziej skomplikowane ze względu na odprawę celną. Dostęp do rynków zbytu w krajach ówczesnej unijnej piętnastki nie tyle był zamknięty, co bardzo ograniczony. I oto od maja 2004 r. przed polskimi przedsiębiorcami pojawiła się ogromna szansa, w większości przypadków wykorzystana.

Elementy złączne są specyficznym produktem dla produkcji przemysłowej. Bez małej podkładki, której wartość często jest niższa niż 1 grosz, nie można skręcić samochodu wartego dziesiątki tysięcy złotych. Elementy złączne określane są elementami z grupy C z analizy logistycznej ABC. To znaczy, że są dobrami o najniższej wartości w produkcji. Jaki ma to wpływ na polski eksport i jego sukces? Otóż dobra z grupy C mają dostarczać ich użytkownikom jak najmniej problemów. Powinny być dostępne i dobrej jakości. I to są dwa najważniejsze wyróżniki, jeżeli chodzi o elementy złączne. Wśród tych dwóch najważniejszych nie ma ceny. Oczywiście firmy handlowe (a te są dominujące, jeżeli chodzi o dystrybucję elementów złącznych do finalnego użytkownika) zachęcają klientów dobrą ceną i nie sposób jej uniknąć jako ważnego składnika sukcesu lub porażki na globalnym rynku. Jednak wciąż ważniejsza niż cena jest dostępność. O ile występują produkty masowe, znormalizowane, które można kupić w wielu miejscach, to wśród elementów złącznych są też produkty niszowe, dostępne w zaledwie kilku firmach w całej Europie. Dlatego będę powtarzał do znudzenia – dostępność, dostępność i jeszcze raz dostępność. I dlatego rola Polski w europejskim rynku elementów złącznych jest coraz ważniejsza. Nie ma co ukrywać, że dzięki efektowi skali produkcji Chiny i Tajwan, dwójka globalnych liderów produkujących elementy złączne, cenowo będą zawsze przed Polską w walce o największe europejskie rynki (Niemcy, Włochy, Wielka Brytania, Francja). Jednak dostępność i czas produkcji (nie zapominajmy o miesięcznym transporcie statku z Azji) działają na korzyść Polski i polscy przedsiębiorcy z premedytacją tę przewagę wykorzystują.

Polski eksport elementów złącznych przed wejściem do Unii Europejskiej w 2003 roku wynosił
359 mln zł (tab. 1). Największym odbiorcą były Niemcy (176 mln zł), drugim była Litwa (20 mln zł),
a trzecim – Ukraina (19,5 mln zł). W następnym roku (z czego większa połowa przypadała już na udział w strefie wolnego handlu w ramach bycia członkiem Unii Europejskiej) wzrost był kolosalny, bo aż czterdziestoprocentowy. Pierwszeństwo w zakupach z Polski (i tak właściwie jest do dziś) miały Niemcy, ale kolejne miejsca to już: Rosja, Szwecja i Wielka Brytania. Eksport rósł aż do 2009 r., gdy w przemysł na całym świecie uderzył globalny kryzys związany z rozdmuchaną bańką kredytów hipotecznych i niewypłacalnością systemu bankowego. Jest to o tyle ważna data, że w 2009 roku Unia Europejska wprowadziła cła antydumpingowe (wynoszące przeważnie 27% wartości towaru) na większość importowanych elementów złącznych z Chin. Dla wielu europejskich firm handlowych była to decyzja zmuszająca do zmiany nawyków zakupowych. Dla Polski pojawiła się wielka szansa na wypełnienie luki po ubytku chińskich zakupów. Polscy przedsiębiorcy wykorzystali tę szansę lepiej niż dobrze. W ciągu 2 lat eksport wzrósł o 75% do ponad 1 mld zł.

Jest to też okres, gdy kurs euro/zł ustabilizował się na poziomie ok. 4 zł, był to kurs, który pozwalał osiągać eksporterom godziwą marżę na sprzedaży. Kolejne dwa lata to już delikatny spadek eksportu, ale tylko po to, by go rozwinąć z nawiązką w latach 2014-2015. W 2016 roku miała miejsce, z punktu widzenia Polski, ważna decyzja. Komisja Europejska, która nałożyła w 2009 r. na Chiny (a później jeszcze na Malezję) cła antydumpingowe, przegrała z Chinami w Światowej Organizacji Handlu wyrok i została zmuszona do natychmiastowego otwarcia granic unijnych na chińskie elementy złączne. Teoretycznie wyrok ten mógł być zagrożeniem dla polskiego eksportu. Jednak nie przełożył się w żaden sposób na spadek czy spowolnienie polskiego eksportu elementów złącznych. W 2016 r. eksport elementów złącznych z Polski wzrósł o 5%, w 2017 r.
– o 8,5%, a w 2018 r. – aż o 19%.

Najbardziej imponująco wzrost polskiego eksportu wygląda na rys. 1. Krzywa wznosi się ku górze i nie należy określać jej górnej granicy. Rynek europejski jest niezwykle pojemny i jeszcze długa droga została przed polskimi przedsiębiorcami, zanim zauważą, że eksport może wyhamować.

Polska na tle Europy

Wzrost eksportu z Polski przekłada się na rosnącą pozycję Polski na tle europejskich państw. Jeszcze w 2016 r. Polska pod względem produkcji i handlu zagranicznego znajdowała się na siódmym miejscu w Europie, a pod względem wielkości rynku krajowego – na szóstym. W 2018 r., biorąc pod uwagę obydwa te aspekty, znajdujemy się już na piątym miejscu (tab. 2). Tradycyjnie największym konsumentem elementów złącznych w Europie są Niemcy i z racji skali swojego zapotrzebowania są również największym eksporterem i producentem. Włochy znajdują się na bezpiecznym drugim miejscu. Wielka Brytania i Francja mają bardzo dobrze rozwinięty handel zagraniczny (duży import i imponujący eksport), natomiast rynek wewnętrzny już nie jest tak znaczący. I tu właśnie pojawia się Polska, która nie importuje tak wiele jak Francja (prawie dwa razy mniej) i nie eksportuje na tym samym poziomie, ale pod względem wielkości rynku krajowego się do niej zbliża.

– Polska jest montownią Europy – kiedyś złośliwie powiedział wicepremier w rządach SLD Jerzy Hausner. Jednak montownie potrzebują śrub, nakrętek, wkrętów czy nitów. Polska jest piątą siłą w Europie pod względem zapotrzebowania krajowego na elementy złączne. W związku z tym polscy przedsiębiorcy powinni przystąpić do bardziej efektywnego zdobywania rynków zagranicznych. Polski eksport wynosi tylko połowę zapotrzebowania krajowego, podczas gdy francuski eksport jest o 70% wyższy od zapotrzebowania krajowego, nie mówiąc już o przypadku holenderskim, gdzie eksport jest blisko pięciokrotnie wyższy od zapotrzebowania krajowego. Przed nami jeszcze bardzo długa droga do przebycia, aby elementy złączne z Polski mogły zdobyć Europę.

Granica dla polskiego eksportu przy potencjale krajowym wynosi 700-800 mln euro, a więc eksport ma przed sobą potencjał do dwukrotnego wzrostu w perspektywie 4 lat. Polska dla wielu państw nie jest jeszcze postrzegana jako ważny partner handlowy. W tab. 3 ukazano udział Polski jako źródła zaopatrzenia dla poszczególnych państw w Europie pod względem zakupów elementów złącznych w stosunku do całościowych zakupów importowych poszczególnych państw. Tylko jedno państwo (Litwa) przeznacza na zakupy w Polsce więcej niż 10% całej wartości swoich zakupów na elementy złączne. Trzy państwa (Białoruś, Łotwa i Ukraina) w Polsce zostawiają ponad 5% swoich zakupów, Niemcy, Słowacja i Szwecja – ponad 4%, a ponad 2% wydają w Polsce: Rumunia, Wielka Brytania, Czechy, Estonia i Węgry. Pozostałe badane państwa mają już udział poniżej 2% (Rosja, Bułgaria, Francja i Włochy). Wiadomo, że polski eksport nie wzrośnie znacząco ze zwiększenia naszego udziału na małych rynkach – litewskim czy estońskim. Gdyby zacieśnić współpracę z Wielką Brytanią i Francją do poziomu niemieckiego, polski eksport wzrósłby o ponad połowę. Zgłębienie współpracy ze Słowacją i z Czechami do poziomu kooperacji z Ukrainą przełożyłoby się na kolejne dwadzieścia punktów procentowych wzrostu. Potencjał do znaczącego wzrostu istnieje i tylko od dalszego rozwoju polskich przedsiębiorców będzie zależeć, jak go wykorzystają. Biorąc pod uwagę, jak dotychczas rozwija się eksport, można być o to spokojnym.

Polska z każdym kolejnym rokiem poprawia swoje miejsce na europejskiej mapie elementów złącznych. Jeszcze 3 lata temu obroty polskich firm znajdowały się na siódmym miejscu w Unii Europejskiej i szóstym pod względem wielkości rynku krajowego. Dziś już jest to miejsce piąte. I niekoniecznie długo na tym piątym miejscu musimy pozostać. Siła, jaka drzemie w potencjale naszych przedsiębiorców, jest ogromna, najwyższy czas ją wykorzystać.


Rys. 1. Wielkość eksportu elementów złącznych z Polski w latach 2003-2018 [mln zł].
Źródło: na podstawie danych z tab. 1

 

 

Tab. 1. Wielkość eksportu elementów złącznych z Polski w latach 2003-2018 [mln zł]. Źródło: obliczenie własne na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego oraz Trade Competitiveness Map, Analyse country and product competitiveness with trade flows, International Trade Centre

 

Tab. 2. Wielkość produkcji, handlu zagranicznego oraz rynku krajowego elementów złącznych w wybranych krajach Unii Europejskiej w 2018 r. [mln euro]. Źródło: obliczenia własne na podstawie danych Głównego Urzędu Statystycznego, Eurostatu oraz UN Comtrade Database

 

Tab. 3. Udział polskiego eksportu elementów złącznych wśród poszczególnych państw europejskich w 2018 r. Źródło: obliczenie własne na podstawie danych Trade Competitiveness Map, Analyse country and product competitiveness with trade flows, International Trade Centre

 

W związku z wejściem w dniu 25 maja 2018 roku nowych przepisów w zakresie ochrony danych osobowych (RODO), chcemy poinformować Cię o kilku ważnych kwestiach dotyczących bezpieczeństwa przetwarzania Twoich danych osobowych. Prosimy abyś zapoznał się z informacją na temat Administratora danych osobowych, celu i zakresu przetwarzania danych oraz poznał swoje uprawnienia. W tym celu przygotowaliśmy dla Ciebie szczegółową informację dotyczącą przetwarzania danych osobowych.
Wszelkie informacje znajdziesz tutaj.
Zachęcamy również do zapoznania się z naszą nową Polityką Prywatności.
W przypadku pytań zapraszamy do kontaktu z naszym Inspektorem Ochrony Danych Osobowych pod adresem iodo@elamed.pl

Zamknij